środa, 4 stycznia 2017

PRZECZYTANE KSIĄŻKI - PODSUMOWANIE GRUDNIA

Tak, jak w zeszłym miesiącu chciałam pochwalić się co tam podczytywałam sobie w grudniu. Dalej czytam większość książek, które od kogoś pożyczyłam i naprawdę podoba mi się to, że one są tak stare i zmacane przez kogoś :) W grudniu przeczytałam 3 swoje i 3 Marty.



"Woda zjonizowana. Życie bez chorób" - Telesforas Laucevicius, Stanisław Wiąckowski
Bardzo ciekawa książka o wodzie, ale także jaki wpływ ma na środowisko, na żywność, na całą ludzkość. Opowiada także o podstawowych zasadach odżywiania, a także o zakwaszeniu organizmu i jak z nim walczyć. Opisane jest także wiele reakcji chemicznych, ale każdy dosłownie powinien je zrozumieć, ponieważ bardzo przystępnym językiem są napisane. W książce poświęcony został także rozdział na wodę srebrną, o której już od wielu lat gdzieś tam słyszałam, ale nie zagłębiałam się w temat. Niemniej jednak, po przeczytaniu mam bardzo pozytywne odczucia do samej wody zjonizowanej, jak i srebrnej, więc myślę, że coś nowego w jakimś czasie u nas w domu zagości :-)
Książkę pożyczyłam od osoby, która sama jonizator w domu ma i bardzo sobie chwali, bo pozbyła się obrzęków na nogach, z którymi długo się zmagała. Myślę, że to już samo za siebie mówi.


"Najpiękniejsze bajki świata" - dwukrotnie :)
Pięknie zilustrowane bajki, które na pewno każdy zna.  Książka zawiera ich 10, a moja Marcioszka jest nimi bardzo zainteresowana i nie dość, że może ich słuchać, to patrzy na obrazki jak zaczarowana. Wasze dzieci na pewno będą zadowolone, jak dostaną taką książkę.


"Solaris" - Stanisław Lem 
Od pierwszych stron jest napisana bardzo tajemniczo i przez to jest bardzo wciągająca, bo bardzo chciałam dowiedzieć się o co w tym wszystkim chodzi. Historia choć prawdopodobnie nigdy nie miałaby miejsca, to na pewno wiele osób chciałoby się znaleźć na miejscu bohaterów i poznać inną formę życia. Książka czasami jest napisana dość trudnym językiem, gdzie zostały umieszczone opisy reakcji, ale dzięki temu nic nie zostało pominięte i bardziej możemy poznać planetę na której dzieje się cała akcja. Jeśli jeszcze nie czytaliście, to bardzo Wam polecam. Nie jest to taka typowa książka o spotkaniu z pozaziemską formą życia i dlatego też jest taka interesująca.


"Lecznicza woda" - dr Dina Aschbach
Książka wciąga już od pierwszych stron, a to za sprawą świetnego stylu pisania autorki. Na wstępie pani dr opisuje to co nas kobiety interesuje najbardziej, a mianowicie wieczna młodość i sposób w jaki różne osoby chciały ją posiąść. Niezwykle interesujące, a zarazem okropne były sposoby tych prób. Opisane zostały także procesy chemiczne, jak woda zjonizowana wpływa na nasz organizm, ale tak przystępnym i wręcz prostym językiem, jakby nie robił tego naukowiec, przez co są bardzo dobrze zrozumiałe. W książce zawartych jest także kilka innych ciekawostek, przez co zainteresowałam się różnymi wynalazkami i będę chciała poszukać sobie jakiejś książki o tym, ale także o życiu danych wynalazców/noblistów, w momencie tworzenia. Nie wiem czy coś takiego jest, ale jeśli coś o tym wiecie, to proszę dajcie znać. W każdym razie książkę polecam, bo naprawdę jest bardzo ciekawa i warta przeczytania.


"Jeżyk we mgle" - Siergiej Kozłow - dwukrotnie :)
Jest to kolejna książka czytana mojemu dziecku do snu. Bardzo podobają jej się ilustracje i słucha naprawdę uważnie bajek. Ja z resztą lubię tę książeczkę Marcie czytać, bo naprawdę historyjki w niej zawarte są przeurocze. Moja ulubiona to "Jak Jeżyk i Miś odkurzali gwiazdy". Wydana była w 1987 roku, więc nie wiem, czy będzie można ją jeszcze gdzieś znaleźć.


"Król lew"
Podczas mojego 2 miesięcznego pobytu na wakacje u rodziny zauważyłam, że pewien wydawca wypuścił "Złotą kolekcję bajek" i stwierdziłam, że książki ładnie wyglądają, to sobie, a bardziej Marcie kupię. Na szczęście kupiłam tylko dwie, bo choć zilustrowane i oprawione są przepięknie, to treść ich jest tak okrojona, że aż szkoda. Moje dziecko lubi ostatnio być lwem i dosyć często udaje ryk praojców (ten kto ogląda bajkę "Lwią straż" ten wie o czym mówię :) ), więc ta książeczka się jej podoba. Niemniej jednak zamierzam zakupić jej pełnowartościową wersję.

Za wiele tego nie było, bo niestety za wiele czasu też nie miałam, ale nie poddaję się i wierzę w swoje możliwości w styczniu :)

Miłego dnia!
KĄCIK MADZI


1 komentarz:

  1. Pracuję z dziećmi, jestem zakochana w książce " Najpiękniejsze bajki świata" często po nią sięgam :)

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw po sobie ślad :)